poniedziałek, 2 lutego 2015

Rozdział 1

 ~~Oczami Emili~~
   Jezus, Maria .... jest połowa października a ja już nie wyrabiam ze szkołą i z prowadzeniem domu.Mieszkam w domku w Londynie z moim bratem Liamem.Nasi rodzice zginęli a reszta rodziny jest w Polsce, odwróciła się od nas juz wcześniej.Liam nikomu nie mówi że ma siostrę ... wie o tym tylko on, jego dziewczyna Soph i jego najlepszy przyjaciel Jake. Bardzo ich lubię, są świetni. Soph jest śliczną blondynką a Jake wysokim szatynem z masą tatuaży i kolczyków.Jest gejem , ale mi to nie przeszkadza. Dziś jest piątek, co oznacza że jutro jest sobota i w końcu mogę się wyspać. Ni mnie ni więcej tylko , YEEEEEEEH SUKO !!!! Jak to mówi Jake. Ale to oznacza także, że Liam dziś wyjdzie na imprezę i wróci jutro. Nie rozpaczam przez to. Szczerze , wole być sama, podoba mi się to.
Jest 14 ... mój brat powinien zaraz wrócić. Za ten czas włączyłam xboxa i otworzyłam FIFE. To moja prawie ulubiona gra, wole jeszcze GTA,Batherfilda i Needforspeeda. Lubie jeszcze jeździć na desce i czytać. Po pół godzinnym graniu od telewizora odciągnął mnie dzwonek do drzwi. Zpałzowałam grę i poszłam otworzyć. Za drzwiami stał Liam, Jake i trzech innych chłopaków których nie znam.
-Hej , jest już obiad ? -zapytał Liam wchodząc do salonu i rozwalając się na kanapie.
-Tak , a co ? -odpowiedziałam nadal zdezorientowana widokiem kolegów brata.
-Starczy dla naszej szóstki siostrzyczko ?
Na dźwięk ostatniego słowa nieznajomej trójce oczy prawie wypadły z orbit. Na Jaku nie zrobiło to wrażenia, chłopak jak gdyby nigdy nic poszedł w ślady Liama i wziął drugą konsolę.
-Ciebie to nie dziwi Jake ?!?!?!?! Przychodzimy pierwszy raz do naszego przyjaciela a tam dowiadujemy się że ma młodszą siostrę ?!?!?!?!?- wydudkał jeden z nich - a tak w ogóle to jestem Louis - przedstawił się z uśmiechem i wyciągnął rękę w moją stronę.
Był wysoki, miał śliczne niebieskie oczy i brązowe włosy ułożone w artystyczny nieład. Miał umięśnione ciało (jak wszystkie chłopaki zgromadzone w tym domu) i dużo tatuaży. Był przystojny to trzeba przyznać.
-Ja-ja jee-je jestem Emili.-wyjąkałam zestresowana i lekko przestraszona.
Najwidoczniej to zauważył bo zawadiacki uśmiech wkradł się na jego twarz. Kiedy podałam mu dłoń również się uśmiechając, potrząsnął nią i złożył ma niej lekki pocałunek. Jaki dżentelmen.
-Yyy ... hej wam ? - zaczęłam niezręcznie - wchodźcie ! Czujcie się jak u siebie , zaraz skończę robić spaghetti , jeśli chcecie dołączyć do Liama i Jaka jeszcze cztery konsole są w szafce pod telewizorem. -powiedziałam i posłałam im ciepły uśmiech.
Odpowiedzieli mi tym samym i sekundowo znaleźli się na reszcie kanapy i dwóch skórzanych fotelach. Za to ja wróciłam do kuchni i zaczęłam nakładać wcześniej zrobiony, jeszcze ciepły obiad.
-Chłopaki obiad ! -krzyknęłam.
W dosłownie sekundę stało za mną pięć cieni z talerzami.- weźcie którą chcecie porcję, już nałożyłam, talerze leżą na stole.
Tak szybko jak wypowiedziałam ostatnie słowa tak szybko pięć cieni zniknęło przy stole w jadalni.Nie musiałam długo czekać aby przyszedł Jack i podał mi pięć pustych talerzy oznajmiając "nie sądziłem że tak zajebiście gotujesz suko! Gdybym nie był gejem oświadczył bym ci się".
Wzięłam się za zmywanie naczyń , sama , jak zwykle , Liam siedzi z kumplami i nadal grają w FIFE.
- Ty zawsze gotujesz, sprzątasz itp ? Liam cie nie wręcza ? -zapytał jeden z nowych kumpli Liama.
Ten też był wysoki, miał farbowane bląd włosy i błękitne oczy. On także był umięśniony ale nie miał tatuaży ani kolczyków. Miał mocny Irlandzki akcent.
-Czasem mi pomaga ale to jak mu się chce, a tak w ogóle słodki akcencik i Emili jestem, a ty ?
-Jestem Niall i dziękuję za komplement -odpowiedział z uśmiechem.
Nawiązaliśmy krótki kontakt wzrokowy ale przerwał to Jack, który wparował do kuchni i zaczął się wydzierać
- EJ EMILIIIIIIII ZRÓB NAM DESER !!!!!!
-CZEMU MIAŁA BYM TO ZROOOOOOBIĆ ?!??!!??!?!?!?!?!?! -okrzyknełam naśladując jego głos.
-Bo tylko ty w tym świecie tak dobrze umiesz gotować i wszyscy cie prosimy.
-No dobra ... to co chcecie ?-poddałam się bez walki.
-LODY
-TRUSKAWKI W CZEKOLADZIE
-CIASTO
-GOFRY
-NALEŚNIKI
Zaczęła się kłótnia co wybiorą. Wygrały gofry z lodami bitom śmietaną, truskawką i czekoladą.
- A więc, czy jest jakiś ochotnik do pomocy ? -zapytałam nawet nie wierząc że ktoś się zgłosi. Miałam racje, cisza. Kiedy skończyłam przygotowywać jedzenie postanowiłam w końcu umyć te naczynia i dać dzieciom deser. Kiedy chłopcy otrzymali deser rozległy się okrzyki radości.
- Liam oddaj mi ją !- powiedział Louis
-Nie.Ona jest moja i jej nie oddam, sory nie dziele się.
- To ja ją kupie ! -wypalił jak mniemam Harry.
-NIE DO KURWY- wysyczał Liam.
-Cisza ! A teraz dajcie mi pada, gram z wami- powiedziałam
Zaraz dostałam pada. Nadal grali w FIFE. Okazało się pod koniec, że magicznym sposobem wygrałam.
Chłopaki spojrzał po sobie i jednocześnie powiedziały "WYJDŹ ZA MNIE".
-Sory ale nie wierzę w miłość.-powiedziałam zgodnie z prawdą.
-A to szkoda ... -zamruczał Louis.
-No dobra panowie, już 17 zaraz idziemy na imprezę.-powiedział Liam i wyłączył xboxa.
-OK ale pamiętasz że dziś jest u ciebie ?-zapytał Jack.
Jak na komendę ja i Liam skamienieliśmy.
-To ja będę cały wieczór u siebie w szafie.-wyszeptałam bardziej do siebie niż do kogoś.
-Nie martw się młoda, będziesz u siebie i nikt nie wejdzie.-powiedział mi brat i położył ramię dookoła moich. Uśmiechnełam się do niego w górę a on odpowiedział tym samym.
    --------------------------------------------------------
  Zaraz zacznie się impreza. Słyszę jak wchodzą pierwsi ludzie i puszczają muzykę. Mój pokój jest na samej górze na przeciw drugiej łazienki, w linii z kilkoma sypialniami.
Słyszę jak w kółko ludzie chodzą do łazienki i pokojów. Pewnie świetnie się bawią. Nagle klamka od mojego pokoju się otworzyła a w nich stanęła jakaś para.
-Hej, sory nie możecie się tu pieprzyć ale są inne miejsca- powiedziałam do zszokowanej pary z uśmiechem na co oni szybko zamknęli drzwi i wyszli. Zaczęło mi sie się nudzić więc zaczęłam czytać książkę. Za około pół godziny do mojego pokoju wparował Liam i z błagalnym wzrokiem zaczął
-Emili, kochanie ... mam do ciebie wielką prośbę. Bo barman się schlał a ty tylko jesteś trzeźwa i znasz się na alkoholu.Plooooooose.-mówił z oczkami szczeniaczka
-Z chęcią ! Mogę iść tak czy mam się przebrać ?-zapytałam entuzjastycznie.
Miałam na sobie czarną spódniczkę przed połowę uda i białą wydekoldowaną bluzeczkę z krótkim rękawem.
-Tak.Zdecydowanie możesz tak iść. Tylko uważaj żeby cię nikt nie zgwałcił.
-OOK
Wtedy skinął ręką na znak żebym za nim poszła. Wziął mnie za rękę i przeprowadził przez ludzi do "baru" i postawił Za blatem kuchennym. Nie trzeba było długo czekać na pierwszego klienta.
- Ej dziewczynko co ty tu robisz ? Nie jesteś trochę za mała na imprezy ? -zapytał roześmiany z mojej osoby chłopak.
- Mieszkam tu. Chcesz coś do picia ?
- Yhyyyyym, ja chcę drinka.
Podałam mu drinka mojej roboty który mu posmakował i wypił jeszcze 10. Obsłużyłam jeszcze sporo ludzi aż zorientowałam się że to koniec imprezy i zostało tylko kilka osób, czyli Liam, Soph, Jack, Niall, Louis, Harry i ta para co weszła do mojego pokoju. Właśnie wyszli do ogrodu, prawdopodobnie na basen. Cichutko poszłam do wyjścia i zauważyłam że Liam stoi tyłem do mnie, jest ciemno, a wszyscy są bardzo przejęci tym ci mówi Harry. Bezszelestnie wyszłam z domu i jak ninja zakradłam się tuż za plecy Liama. Powoli podniosłam dłonie ponad wysokość bioder i zaczęłam intensywnie łaskotać. Chłopak wydał z siebie cienki pisk a potem gdy zobaczył że to tylko ja szybko złapał ręce i trzymając powiedział
-osz ty zołzo mała ... więc bawimy się tak ... -mówił z uśmieszkiem.
Wtedy podniósł mnie i wrzucił do basenu.Kiedy się wynurzyłam stał jeszcze przy brzegu i śmiał się w niebo głosy. Wtedy ja go ochlapałam, tak że był cały mokry i wybuchłam śmiechem.
Kiedy Liam planował zemstę z wody wyciągnęły mnie czyjeś silne ramiona, w których później przebyłam drogę do pokoju. Kiedy Niall delikatnie położył mnie ma łóżko wyszeptał mi do ucha z lekką drwiną :
-Dobranoc księżniczko- i złożył pocałunek na moich ustach. Przez całą noc mój brzuch fikał koziołki.


 -----------------------------------------------------

 Oto i on pierwszy rozdział :P
Mam nadzieje że się choć trochę spodoba i będziecie czytać dalej :)
Proszę pisać w komentarzach, one bardzo motywują :))

6 komentarzy:

  1. Hej, skarbie xx
    Zapraszam na ff o Harry'm "Psychic Love"
    Mam nadzieję, że wpadniesz i zostawisz po sobie jakiś komentarz ;*
    http://psychic-love-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG *-* NAJLEPSZE FF JAKIE MOGŁAM CZYTAĆ ... kocham cię normalnie za to co tutaj piszesz... A skoro ty na moim blogu spamujesz literkami ja też się troszkę pobawię xD Moja opinia :

    dwaoijfbxchfsedfhjfdsiujfjjfvmdfjj;dogjtgkguyyjoiyu0986yu-87jfDMKMVORMKFJGRIE9I894I867IKYKDH*tOPKA559JIY*n* OQKEKKKVIEJGW0RI304898a

    Niall soł romantik ;* Aww nie mogę serio takie extra, że mózg mi krwawi (tak, to był komplement xD) Powiedziałabym, ze czekam na nn ale już jest więc pisz dalej i pamiętaj, że jesteś świetna :*

    //Kasia z koniczynką na palcu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozytywny komentarz <3 myślałam że jak tu wejdziesz to zaraz uciekniesz :33 na prawdę dziękuję TO JA CIEBIE KOCHAM . ZAPAMIĘTAJ :*
      a wiesz ze napisałaś 'dog' ??
      //Emika która ma nadzieję że to nie od Niemców koniczyna ...

      Usuń
  3. Yeah suko powiadasz ? Hmm.. skąd ja to znam... xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że podesłałaś mi linka już dawno, ale jakoś dopiero teraz na niego weszłam... Jak na początek podoba mi się, ale według mnie za dużo znaków interpunkcyjnych stawiasz, chodzi mi na przykład o to "!?!?!?!", a druga rzecz to duże litery wystarczy, jak napiszesz, że np. krzyknął itd. Nie wiem czy interesuję cię moje zdanie, aczkolwiek postanowiłam je ci przekazać. Życzę duże weny! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki że weszłaś :) i dziękuję za radę :3 i właśnie o to mi chodzi ! O takie komy w których mi mówicie co zmienić ;) Postaram się dostosować :D :*

    OdpowiedzUsuń